- Mamusiu ?
- James idź do pokoju. Zaraz przyjdę. - otarłam policzki i już zamierzałam tam iść kiedy Zayn z Niallem wrócili wciągając do pokoju ledwo żywego chłopaka. Położyli go na kanapie.
- Lellie daj wodę, ręczniki i lód ! - przyniosłam im to wszystko w błyskawicznym tempie. Patrzyłam jak wycierają go z krwi i okładają lodem. Moje serce pękało. Niall go uratował ? Czy to on bił sie z Niallem ? Boże..Zayn z Ninim poszli umyć ręce, a ja zostałam z nim sama w pokoju. Moje oczy napotkały jego szmaragdowe tęczówki. Wyciągnął w moją stronę telefon.
- Proszę.. Zadzwoń do Louisa i powiedz gdzie jestem.. - kiwnęłam głową i wzięłam od niego urządzenie. Odblokowałam i odnalazłam w kontaktach owego Louisa. Odebrał po dwóch sygnałach.
- Hazz do cholery gdzie jesteś ?!
- Ja przepraszam.. ale właściciel tego telefonu kazał mi do pana zadzwonić. Został pobity i
- Gdzie on jest ?!
- W Hotelu " London's Heart " pokój 269. - zakończono połączenie. Uklęknęłam obok chłopaka i spojrzałam na jego obrażenia. Jego twarz była kompletnie fioletowa.
- Co Ci się stało ? - spytałam go cicho.
- Witaj w Londynie.. - szepnął.
- Skąd wiesz, że nie jestem stąd ?
- Akcent. Masz akcent. I inną urodę niż moja Summi. - uśmiechnął się na wspomnienie o dziewczynie. Usłyszałam ciche pukanie do drzwi i podniosłam się, żeby je otworzyć.
- Lell, ja otworzę. - Niall przyciągnął mnie do siebie, a Zayn otworzył drzwi. Do środka wparowała jakaś dziewczyna, a zaraz za nią dwóch chłopaków. Ona upadła obok kanapy na kolana i płakała na torsie chłopaka. Głaskał ją delikatnie poranioną dłonią. To takie słodko-smutne. Patrzyłam na to jak ona pomaga mu wstać. Niall przyciskał mnie do swojego ciała.
- Idź do Jamesa.. - szepnął.
- Ale
- Idź. Zaraz przyjdę. - spojrzałam na niego i poszłam do pokoju Jamesa. Chłopczyk siedział po turecku na łóżku i kiwał się w przód i w tył.
- James synku. - wyciągnął do mnie rączki, a ja zamknęłam go w ramionach.
- Mamusiu nie mogę zasnąć. Przeczytasz mi bajkę ?
- Mogę Ci opowiedzieć bajkę.
- Opowiedz ! - zaklaskał w rączki. Usłyszałam otwierane drzwi. Zobaczyłam w nich tamtą dziewczynę.
- Przeszkadzam ? - szepnęła cicho.
- Nie.. Usiądź.. - słuchała uważnie jak opowiadam Jamesowi o smokach, księżniczkach i innych wymyślonych rzeczach aż chłopczyk usnął. Przeszłyśmy do sypialni połączonej z sypialnią Jamesa czyli pokoju mojego i Nialla.
- Ja.. dziękuję Ci. Jestem Summer.
- Lellie. Za co mi dziękujesz ?
- Za to, że uratowaliście Harry'ego. I przepraszam, że przez niego teraz wasze życie się skomplikuje.
- O czym Ty mówisz ?
- Teraz oni muszą dołączyć do gangu, albo zginąć.. - otworzyłam zszokowana usta.
*** Oczami Nialla ***
- Summer idź do drugiej dziewczyny. - poszkodowany chłopak odesłał ją do mojej Lellie.
- Harry oni cie uratowali nie możecie
- Powiedział idź ! - warknął na nią drugi z nich. Wywróciła oczami i poszła za Lell.
- Powinienem Was zabić za to, że wtrąciliście się w sprawy gangu, ale uratowaliście go. Dlatego dam Wam wybór. Dołącz do gangu Niall razem z
- Skąd wiesz jak mam na imię ?!
-Obserwuje Cie od kiedy zostałeś posądzony o morderstwo w Stanach. Moje źródło doniosło, że uciekasz do Londynu.
- Czy
- Ta informacja jest bezpieczna. Dołączcie do nas Niall. Razem możemy wiele osiągnąć. - drzwi od sypialni Jamesa otworzyły się.
- Tatuś.. - chłopczyk podszedł do mnie i wyciągnął do mnie rączki.
- Synu czemu nie śpisz ?
- Bo słyszę jak mamusia płacze i ta ciocia też.. - podałem go Zaynowi, a sam razem z tym pobitym wparowałem do sypialni mojej i Lell. Dziewczyny siedziały przytulone do siebie i płakały.- Lellie skarbie.. - zamknąłem ją w ramionach - Nie płacz księżniczko.. Wszystko jest dobrze.. Jestem tutaj. Spójrz na mnie.. - otarłem jej policzki z łez - Nic Ci już nie grozi.. - wtuliła się w mój tors. Spotkałem się wzrokiem z loczkiem i minimalnie skinąłem głową. Muszę ochronić Lellie i Jamesa. Chłopak zauważył to i również skinął.
- Baby chodź.. - objął ją ramieniem i wyprowadził z sypialni. Chwilę później usłyszałem jak wychodzą. Położyłem Lell na łożku i całowałem. Chciałem scałować z niej cały smutek i strach.. Jej dłonie gładko wsunęły się pod moją koszulkę..
- Lellie kochanie.. Spójrz na mnie.
- Hmm?
- Jeszcze nie teraz. To dla nas za wcześnie. Nie chcę żebyś tego żałowała.
- Mam podjąć tą decyzję teraz ?
- Tak.
- Kochajmy się Niall.. - pociągnęła moją koszulkę i złączyła nasze usta.
+ Już wiecie dlaczego mówiłam o powiązaniu Fightera z Blackiem ? <3 / Horanowa.:)





