- Wiedziałam, że przyjdziesz Ty. - zmroziło mnie. Usłyszałem jej głos. Głos za którym tak bardzo tęskniłem.
- Ja czyli kto ?
- Synu.. Może innych oszukałeś, ale mnie nie. Doskonale znam twój styl chodzenia.
- Nie zabiłem jej. - wycedziłem przez zęby i odważyłem się odwrócić.
- Wiem. Greg nie wniósł oskarżenia. Policja sama wszczęła dochodzenie.
- Po co chciałaś się spotkać z Lellie ??
- Chciałam Cie odzyskać. Boże.. Twoja twarz tak bardzo się zmieniła.
- Operacja.
- Twoje oczy nadal są tak piękne.. tylko zagubione.
- Dziwisz się ? Nagle zostałem sam z Jamesem ! Zawaliło mi się wszystko. Moje życie odzyskało sens dopiero dzięki Lellie.
- Niall zawsze mogłeś wrócić.
- Myślałem, że Greg poszedł na policję.
- Greg Cie kocha. Cierpiał kiedy odszedłeś. Zniknąłeś. Razem z Jamesem. Zaczęła się cała sprawa z policją. Greg Cie bronił, nie złożył doniesienia, ale ten prokurator.. uparł się. Wszystkie dowody mówiły, że to wypadek, a on uparcie mówił, że to było morderstwo. Synu..Wróć.
- Nie mogę. Nie zaryzykuję Jamesa i Lellie.
- Nikt Cie nie pozna.
- To nie jest dobry pomysł. Muszę porozmawiać z Lellie.
- Widziałam dziś Jamesa.
- Przypuszczam, że razem z Lellie.
- Ufasz jej ?
- Ufam jej bardziej niż sobie.
- Niall nie chcę znów Cie stracić.
- To nie Ciebie szuka policja.
- Ale jesteś moim synem. Niall daj sobie pomóc.
- Mi się już nie da pomóc. Daj spokój i mnie i Lellie. Jak uznam to za odpowiednie to przyjdę do domu. - spojrzałem na nią ostatni raz i odszedłem szybko. Czułem palące łzy pod powiekami, ale nie pozwolę im spłynąć. Myślami uciekłem do Lellie i Jamesa. Uciekłem do mojego uśmiechu. Wsiadłem do samochodu i odjechałem szybko w stronę domu. Gdy tylko zamknąłem za sobą drzwi poczułem ręce mojego skarba wokół mojej szyi.
- Bałam się, że nie wrócisz.
- Jestem tu Lell.. Dlaczego nie śpisz ?
- Bo nie mogłam. Obudziłam się jak odjechałeś. Czekałam aż wrócisz.
- Wszystko jest dobrze kochanie.
- Kto to był ?
- Porozmawiamy jutro dobrze ? Jestem wykończony.
- Dobrze. Chodź do łóżka. - uśmiechnąłem się na jej słowa i wziąłem ją na ręce. Zaniosłem moją księżniczkę do łóżka i przyciągnąłem do swojego torsu.- Kocham Cie.
- Ja Ciebie też Niall.. - wtuliła się we mnie i usnęła słodko, a ja zaraz po niej.
*** Oczami Lellie ***
Kiedy obudziłam sie rano Nialla nie było, a James słodko spał. W kuchni była kartka zaadresowana moim imieniem. " Kochanie jestem w pracy. Wrócę na obiad. Niall xx " Mój kochany. Przygotowałam śniadanie dla siebie i Jamesa.
- Mamusiu.. - chłopczyk stanął w drzwiach kuchni kiedy postawiłam na stole kakao.
- Tak skarbie ? - wzięłam go na ręce.
- Gdzie tatuś ?
- W pracy synku. Coś się stało ?
- Nie. Myślałem, że mnie zostawiliście.
- Nigdy Cie nie zostawimy James. Ani ja ani tatuś. Oboje Cie kochamy. Zrobiłam Ci kanapki z nutellą i kakao. Chodź. - posadziłam go przy stole i pocałowałam w czubek głowy. Zjedliśmy śniadanie rozmawiając o tym, że James chciałby mieć braciszka lub siostrzyczkę. Potem pomogłam mu się ubrać i dałam mu kolorowanki, a sama wzięłam się za porządki. Zmyłam kurz, umyłam podłogi, a na końcu wzięłam się za segregowanie prania. Zaniosłam wszystko do garderoby, a wychodząc prawie zabiłam się na jakiejś torbie. Czy to jeszcze mojej ciuchy.? Jęknęłam i rozsunęłam torbę. Moje serce zamarło. Cała torba pełna była ...
Hmm.. czego ?
Zapraszam Was na twitterowe konta bohaterów @LellieFighterPL i @NiallFighterPl :)
Oraz zapraszam do czytania i komentowania nowego bloga http://irresistible-harrystyles.blogspot.com/
/ Horanowa.:)




